W 1661 r. Jan Sobieski namiętnie pożerał francuskie romanse.
Z największym przejęciem zaczytywał się w Astrei, romansie pasterskim
Honoriusza d’Urfé, wypożyczonym mu przez panią Marię Kazimierę .Tak więc
dotychczasowe listy Sobieskiego do Zamoyskiej zaczęły przybierać inny kształt.
Stając się z wolna swoistym rytuałem kultu ukochanej i jedynej kobiety,
zawierały one drobiazgową analizę namiętności własnych i adresatki. Zakochani,
w obawie przed dekonspiracją, przyjęli w korespondencji specjalny szyfr, utrudniający niepowołanej
osobie poznanie treści.
![]() |
| www.wilanow-palac.pl |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz